Pierwszego dnia odwiedziliśmy Trogir – gdzie niewiele się zmieniło, może poza cenami. Nie udało nam się co prawda wejść do kościoła, ale sfotografowaliśmy rzeźby Adama i Ewy otaczające portal oraz malowniczą twierdzę na końcu półwyspu. Gubiąc się w malowniczych uliczkach dotarliśmy w końcu do lodziarni i siedliśmy na ławeczce. Wtedy Ania usłyszała od Polki, która przysiadła niedaleko: „Po co tu przyjeźdżać, nic tu nie ma” – co na poły zdumiało nas, na poły rozśmieszyło.
Wyspę Hvar po trzyletniej nieobecności odnaleźliśmy jeszcze piękniejszą. Na kempingu było nieco luźniej; pojawiły się też obostrzenia w łazienkach, ale jedyną naprawdę istotną niedogodnością było zamknięcie lodziarni, która poprzednim razem znajdowała się w środku kempingu i umilała nam godziny południowego upału.
Wypiękniał także Stari Grad – ulubione miasto Ani. Malownicze zaułki zrobiły się jeszcze bardziej malownicze; pojawiły się w nich knajpki, sklepiki z rękodziełem i lodziarnie. Łodzie cumujące przy starigradzkiej zatoce były jeszcze bardziej wypasione, a lody jeszcze droższe (10 kun za gałkę było standardem).
Jednego dnia emocjonującym tunelem Pitve (niezabezpieczone ściany, szerokość na jeden samochód, brak galerii ewakuacyjnych) przejechaliśmy na południową stronę wyspy Hvar i znaleźliśmy się w Chorwacji dla Chorwatów. Zaledwie kilka kilometrów od bogackiego, turystycznego miasteczka Hvar, znajduje się zagubiona miejscowość Ivan Dolac, z niewielką, ale malowniczą, żwirową zatoczką, w której spędziliśmy resztę dnia. Spektakularny był zwłaszcza widok – z jednej strony niebosiężne góry Hvaru, z drugiej – morze po horyzont, bez wyspy, zupełnie nie jak w Dalmacji.
Poza tym dni na kempingu upływały nam wolno i przewidywalnie (plaża, plaża, plaża, potem mycie i obiad). Pływaliśmy w morzu, opalaliśmy się na materacu albo na brzegu, skakaliśmy do wody i podziwialiśmy podwodne życie. Tym razem nie zawarliśmy żadnych znajomości, choć Milunia zaprzyjaźniała się z każdym okolicznym psem, może z wyjątkiem nietowarzyskiego spaniela przy jednym z okolicznych namiotów.
<<
Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna>>